IV FESTIWAL KULTURY SŁOWIAŃSKIEJ I CYSTERSKIEJ

IV FESTIWAL KULTURY SŁOWIAŃSKIEJ I CYSTERSKIEJ W LĄDZIE NAD WARTĄ
31 maja – 1 czerwca 2008 r.

Historia Lądu i Ziemi Nadwarciańskiej sprzed tysiąclecia znów ożyła podczas kolejnego, czwartego już Festiwalu Kultury Słowiańskiej i Cysterskiej, który odbył się 31 maja i 1 czerwca pod hasłem „Ludzie , las i wilki”.
Festiwale Kultury Słowiańskiej i Cysterskiej są imprezami o charakterze edukacyjnym oraz kulturalnym. Do stałych punktów ich programu należą pokazy dawnych walk i rzemiosł, inscenizacje historyczne, koncerty muzyki dawnej, wykłady popularno-naukowe, wystawy archeologiczne, turnieje szachów średniowiecznych, a także zajęcia edukacyjne dla dzieci i młodzieży szkolnej. Poszczególne edycje festiwali lądzkich z pewnością wyróżnia staranny dobór tematów, ukazujących w przystępny sposób problemy i klimat średniowiecznych czasów. W tym roku Festiwal nosił tytuł „Ludzie, las i wilki”.
Dlaczego las? Bo świat średniowiecza był jedną wielką puszczą – straszliwą, dziką, nieodgadnioną. W tamtych czasach stanowiła gąszcz drzew, zarośli, bagien i mokradeł, przez które człowiek przedzierał się z najwyższym trudem. Komunikację ułatwiały jedynie rzeki i jeziora, a znajomość brodów, wąskich przejść i ścieżek była wręcz bezcenna. Las był wtedy żywiołem, któremu w pocie czoła wydzierano każdą pędź ziemi pod pola uprawne, wioski, grody, klasztory, zamki i miasta. Można rzec, że życie toczyło się na polanach – wyspach ludzkiej cywilizacji, zbierającej właśnie siły, by rozkwitnąć. Któż byłby w stanie wyrazić całą ambiwalencję ówczesnych uczuć wobec jego wszechobecności! Z jednej strony olbrzymie bogactwo surowców i pożywienia, naturalna zapora i schronienie przed najeźdźcą, miejsce wypasu domowej trzody, z drugiej zaś kryjówka banitów i groźnych drapieżników, siedlisko duchów i demonów oraz ostoja pogańskich praktyk, budzących niepokój Kościoła. Był też las ścianą odgradzającą świat znany od nieznanego, granicą wyznaczającą zasięg wspólnot sąsiedzkich, terytoriów plemiennych, własności rycerskich, klasztornych czy biskupich, a także domenę władzy książęcej i królewskiej. Z czasem jednak pod ciosami siekier zaczęły padać stuletnie dęby, sosny, buki, topole, bowiem postęp cywilizacyjny mierzono skalą uwalniania kraju od puszczańskiego bezkresu.
A wilki? To zwierzęta budzące grozę w całej średniowiecznej Europie. Ruszone z leśnych ostępów, przebiegały stadami olbrzymie tereny, nie tylko rywalizując z myśliwymi w walce o dziką zwierzynę, ale też atakując zagrody i osiedla ludzkie. Ba, wygłodniałe wdzierały się nawet do kościołów! Ich przeraźliwe wycie niejednokrotnie przeszywało ciszę zimowych wieczorów, budząc strach mieszkańców wsi i klasztorów. Z czasem problem stał się na tyle poważny, że Karol Wielki, najpotężniejszy władca średniowiecza, powołał specjalnych urzędników odpowiedzialnych za tępienie tej plagi. Niewątpliwie wilk był demonem, obudzonym wskutek działalności człowieka, który dążąc do cywilizacyjnego postępu zniszczył jego naturalne siedliska. W tej bezwzględnej wojnie, ludzie odnieśli w końcu zwycięstwo. Obudzili jednak inne demony, które dziś zagrażają naszemu życiu –zachwiana równowaga w przyrodzie, zanieczyszczone środowisko, anomalie pogodowe, dziura ozonowa, itp.
Przez tysiące lat ludzie żyli w harmonii ze swoim otoczeniem. Korzystali z bogactw lasów i wód, czerpiąc tyle, ile było im niezbędne dla zaspokojenia bieżących potrzeb. Jednak w średniowieczu eksploatacja środowiska przybrała na sile. Wykarczowano olbrzymie połacie lasów, by pozyskać drewno do budowy potężnych grodów i miast. Jeśli zabrakło go w okolicy, ściągano je z innych części kraju. Na efekty takich działań nie trzeba było długo czekać. Kroniki średniowieczne nazbyt często informują nas o różnych klęskach żywiołowych, wywołanych postępującą degradacją środowiska. Jednak szacunek do przyrody wciąż był wysoki i wielu ówczesnych ludzi (chłopów, myśliwych, rybaków, zakonników) dążyło do jej poznania, zrozumienia i przemyślnego wykorzystania. I właśnie o tych różnych relacjach zachodzących między człowiekiem i środowiskiem opowiemy podczas IV Festiwalu Kultury Słowiańskiej i Cysterskiej w Lądzie nad Wartą. Zarezerwujcie zatem swój czas na majowo-czerwcowy weekend 2008 roku! Dowiecie się o średniowiecznej przyrodzie, o ludziach, lasach i wilkach, o ich wzajemnej walce i szacunku, o wpływach, jakie przyroda wywierała na codzienną pracę i życie, wierzenia i religię, wojnę, literaturę i sztukę. Jak co roku, nie zabraknie pokazów, wykładów, wystaw, koncertów, a także zajęć dla dzieci. Warto zatem wybrać się do Lądu nie tylko po to, by uczestniczyć w rozrywce, ale również po naukę i refleksję. Może wspólnie zastanowimy się nad tym, jak powstrzymać niszczenie świata, w którym żyjemy?

IV Festiwal Kultury Słowiańskiej i Cysterskiej w Lądzie nad Wartą organizują: Starostwo Powiatowe w Słupcy, Muzeum Archeologiczne w Poznaniu, Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich Oddział w Poznaniu, Urząd Gminy w Lądku, Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego, Urząd Miasta i Gminy w Zagórowie, Wyższe Seminarium Duchowne Towarzystwa Salezjańskiego w Lądzie, Fundacja „Patrimonium”, Fundacja „Unia Nadwarciańska”, Towarzystwo Przyjaciół Lądu i Ziemi Nadwarciańskiej oraz Drużyna Słowiańska „Warcianie”

Kontakt:
Michał Brzostowicz (Muzeum Archeologiczne w Poznaniu) – tel. +48 (061) 852 82 51; e-mail: michbrz@man.poznan.pl
Henryka Mizerska (Starostwo Powiatowe w Słupcy) – tel. + 48 (063) 275 86 00; e-mail: mizerska@wp.pl
Joanna Słowińska (Starostwo Powiatowe w Słupcy) – tel. + 48 (063) 275 86 11; e-mail: slowinska1@wp.pl
Jacek Wrzesiński (Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich) – tel. + 48 (061) 427 50 17; jaled@wp.pl

Emil Sybicki

%d bloggers like this: